Konfekcjonowanie herbaty pod własną marką
Konfekcjonowanie herbaty to pakowanie herbaty liściastej, mieszanek i ziół pod marką klienta — od klasyki po autorskie kompozycje. W Scoop & Pack odważamy i pakujemy gotową herbatę pod Twoją etykietą, bez budowy własnej linii.
Możesz postawić na gotową recepturę albo własną kompozycję (herbaty liściaste, mieszanki owocowe, napary ziołowe). Zajmujemy się doborem opakowania i legalną etykietą.
Co obejmuje usługa
- Herbaty liściaste, mieszanki i napary ziołowe — receptury gotowe lub autorskie
- Opakowania: doypack, saszetka, tuba kartonowa
- Etykieta zgodna z przepisami (skład, alergeny, wartości odżywcze)
- Minimalny nakład od 300 sztuk
Szczegóły techniczne dla tej kategorii.
Opakowanie dla tej kategorii
Herbata liściasta ma dwie właściwości, które rozstrzygają o opakowaniu. Jest higroskopijna, czyli chłonie wilgoć z powietrza, i chłonie zapachy z otoczenia. Liść, który przez tydzień leżał obok mydła, będzie pachniał mydłem i nie da się tego cofnąć. Dlatego pracujemy na opakowaniach szczelnych, z barierą zapachową: doypack z zamknięciem strunowym i saszetka. Drugi czynnik to objętość. Cały liść zajmuje znacznie więcej miejsca niż ten sam ciężar przypraw, więc 50 g herbaty liściastej potrzebuje opakowania, które przy przyprawach mieściłoby 200 g. Przy wyborze gramatury warto to policzyć wcześniej, bo inaczej opakowanie okaże się w połowie puste albo za ciasne. Tuba kartonowa wygląda dobrze w zestawach prezentowych i sprawdza się przy herbatach, które klient zużyje szybko.
Jak przebiega zlecenie
- Ustalamy, czy pracujemy na gotowej herbacie, czy na Twojej kompozycji. Gotowa receptura skraca drogę do pierwszej partii; własna kompozycja wymaga ustalenia proporcji i sprawdzenia, jak zachowują się razem liść i dodatki.
- Przyjmujemy towar i sprawdzamy go przy dostawie. Przy herbacie zwracamy uwagę na wilgotność i na to, czy partia nie przejęła obcego zapachu w transporcie.
- Przy kompozycjach odważamy składniki i mieszamy partię. Susz owocowy i płatki kwiatów mają inną gęstość niż liść, więc mieszanie prowadzimy tak, żeby dodatki nie opadły na dno przy pakowaniu.
- Odważamy porcje i pakujemy. Cały liść dozujemy ostrożniej niż susz mielony, bo łamie się pod naciskiem, a połamany liść zaparza się inaczej niż zapowiada opis na opakowaniu.
- Nanosimy etykietę i znakujemy partię. Wyrób gotowy czeka na odbiór w warunkach opisanych dla produktów suchych, oddzielony od towarów o intensywnym zapachu.
Czego wymaga etykieta
Przy tej kategorii pierwsza decyzja jest nazewnicza i ma skutki prawne. Nazwa „herbata” przysługuje produktom z liścia Camellia sinensis. Kompozycja z mięty, rumianku czy owoców, w której tego liścia nie ma, nie jest herbatą i na etykiecie musi nazywać się naparem ziołowym albo owocowym. Pomyłka w tym miejscu to wprowadzenie konsumenta w błąd, a nie kwestia stylu. Poza nazwą rozporządzenie 1169/2011 wymaga wykazu składników malejąco według masy, wyróżnienia alergenów, masy netto, daty minimalnej trwałości, warunków przechowywania oraz danych podmiotu, pod którego marką produkt trafia na rynek. Herbaty i napary są zwolnione z obowiązkowej informacji o wartości odżywczej. Za treść etykiety odpowiada właściciel marki; my przygotowujemy ją na podstawie Twoich danych i nanosimy oznaczenie partii.
Czego nie robimy
- Nie nazwiemy naparu ziołowego herbatą, nawet na Twoją prośbę. Jeśli w składzie nie ma liścia Camellia sinensis, etykieta będzie mówiła „napar ziołowy”.
- Nie pakujemy produktów wymagających chłodni ani reżimu temperaturowego. Pracujemy na towarach suchych, trwałych mikrobiologicznie.
- Nie konfekcjonujemy suplementów diety ani ziół deklarowanych jako produkt leczniczy. To osobne kategorie regulowane i są poza naszą ofertą.
- Nie dobieramy kompozycji za Ciebie. Możemy pracować na gotowej recepturze albo na Twojej; wybór proporcji i profilu smaku zostaje po Twojej stronie.
Dla kogo to ma sens
Herbata pod własną marką trafia najczęściej do marek lifestyle’owych i lokalnych projektów, które sprzedają produkt razem z opowieścią, oraz do kawiarni i herbaciarni chcących mieć własną półkę obok oferty na miejscu. Wybierają ją też sklepy z prezentami, bo herbata dobrze znosi format zestawu. Próg 300 sztuk pozwala wypuścić jeden wariant i sprawdzić, czy klienci wracają po drugi.
Częste pytania
- Czy możecie zapakować herbatę na mojej własnej kompozycji?
- Tak. Odważamy składniki według Twoich proporcji i mieszamy partię przed pakowaniem. Jeśli nie masz jeszcze kompozycji, możemy pracować na gotowej recepturze, ale dobór profilu smaku zostaje Twoją decyzją.
- Ile herbaty muszę zamówić przy pierwszej partii?
- Minimum to 300 sztuk na jeden wariant. Trzy różne smaki liczą się jako trzy partie, bo każdy wymaga osobnego odważenia, osobnej etykiety i osobnego oznaczenia partii.
- Czy mogę dostarczyć własną herbatę do konfekcjonowania?
- Tak. Wtedy płacisz wyłącznie za konfekcję. Przyjmujemy Twój towar, sprawdzamy przy dostawie wilgotność i zapach, a następnie pakujemy w uzgodniony format. Potrzebujemy od Ciebie danych do wykazu składników.
- Czy napar ziołowy mogę nazwać na etykiecie herbatą?
- Nie. Nazwa „herbata” przysługuje produktom z liścia Camellia sinensis. Mieszanka z mięty, rumianku czy owoców bez tego liścia musi nazywać się naparem ziołowym albo owocowym, inaczej etykieta wprowadza konsumenta w błąd.
- Jaka gramatura herbaty ma sens na start?
- Najczęściej 50 g, bo mieści się w typowym budżecie zakupowym klienta końcowego i wystarcza na kilkanaście zaparzeń. Pamiętaj, że cały liść zajmuje dużo miejsca, więc 50 g potrzebuje opakowania większego, niż podpowiada intuicja.
- Czy pakujecie herbatę liściastą, czy tylko rozdrobnioną?
- Pakujemy obie postaci. Cały liść dozujemy ostrożniej, bo łamie się pod naciskiem, a połamany liść zaparza się szybciej i mocniej, niż zapowiada opis na opakowaniu. Przy liściu warto to uwzględnić w instrukcji parzenia.